Jak leczyć raka piersi?

 

O tym, jak powinno się w XXI wieku leczyć nowotwory piersi mówi prof. dr hab. n. med. Wojciech Polkowski, kierownik Kliniki Chirurgii Onkologicznej Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, konsultant w dziedzinie onkologii klinicznej.

Jak powinno się leczyć nowotwory piersi?

W zespole wielodyscyplinarnym. W skład tego zespołu powinien wchodzić, chirurg, onkolog kliniczny, radioterapeuta, patolog, radiolog. Ta właśnie grupa powinna ustalać sposób leczenia każdej pacjentki z nowotworem piersi. Leczenie raka piersi jest procesem długim, zwykle trwa kilka miesięcy, nawet pół roku.  Najpierw prowadzi je chirurg, potem chemioterapeuta, a na koniec radioterapeuta.  Istnienie zespołów wielodyscyplinarnych jest koniecznością.

Nie ma lekarza prowadzącego, jednego specjalisty?

Powinien być zespół. Jeden lekarz, jednej specjalizacji, nie jest w stanie prowadzić chorego przez cały proces leczenia, choć pacjenci przyzwyczajeni są do takiego systemu i chcieliby konsultować postępy z jednym specjalistą np. chirurgiem onkologiem, bo to on często stawia rozpoznanie i rozpoczyna proces leczenia. Tak się nie da. Leczeniem każdego chorego powinien zajmować się zespół. Nowoczesne leczenie nowotworów  wymaga wielodyscyplinarnego podejścia, wykorzystania najnowszych zdobyczy techniki i indywidualnego podejścia do każdej chorej. Tylko tak prowadzona terapia zwiększa szansę na całkowite wyleczenie raka, oszczędzenie piersi.

Czy tak właśnie, na miarę XXI wieku leczy się raka piersi w Lublinie?

Klinika, którą kieruję, przez ostatnie lata włożyła wiele trudu w szkolenie się, nauczenie nowych metod leczenia. Udało się zakupić niezbędną, nowoczesną aparaturę medyczną. Dziś leczenie oszczędzające raka piersi wykonywane jest u nas u ponad 70 proc. chorych. Jeszcze 10 lat temu takich operacji w raku piersi było tylko kilkanaście procent. Resztę stanowiły mastektomie czyli odjęcie całej piersi z węzłami chłonnymi pachy. Chcę jednak zaznaczyć, że aby można było prowadzić leczenie oszczędzające potrzebne jest spełnienie jednego warunku: choroba powinna być rozpoznana we wczesnym stadium, gdy guz ma średnicę kilku(nastu) milimetrów. Kobiety muszą więc zgłaszać się na profilaktyczne badania mammograficzne czy też USG, by zmiany nowotworowe w piersiach mogły być wcześnie rozpoznawane, jeszcze wtedy gdy nie są wyczuwalne palpacyjnie. Niestety, tak nie jest. Obecnie zgłaszalność kobiet na profilaktyczne badania jest na poziomie nieco ponad 20 proc. Musimy więc leczyć pacjentki z bardziej zaawansowaną chorobą. I także w takich przypadkach jesteśmy dziś w stanie wykonać chirurgiczne usunięcie guza z jednoczesnym oszczędzeniem piersi, ale wtedy ta terapia musi być poprzedzona dość intensywną, indywidualnie dobraną dla pacjentki, przez lekarza onkologa chemioterapią, która spowoduje zmniejszenie się guza. Ideałem byłoby stosowanie zabiegów oszczędzających we wczesnych etapach rozwoju raka piersi, bo wtedy wyleczalność raka piersi wynosi blisko 100 proc.

Stosowanie leczenia oszczędzającego powinno być standardem w chirurgii raka piersi?

Powinno być stosowane, gdy tylko jest taka możliwość. Jest to leczenie, po którym pacjentki szybciej wracają do zdrowia i mają lepsze samopoczucie. Zabiegi oszczędzające umożliwiają nie tylko zachowanie piersi, ale i węzłów chłonnych pachy, które są przecież ważnym elementem układu odpornościowego. Tak prowadzona terapia pozwala na uniknięcie obrzęku chłonnego całej kończyny górnej.  Po mastektomii kobiety muszą przechodzić długą rehabilitację, po zabiegach oszczędzających – nie ma takiej potrzeby. Kobiety powinny szerokim łukiem omijać placówki, które dla chorych na raka piersi mają tylko jedną propozycję – amputacja. To już przeszłość, kiedy bez wyjątku dla ratowania zdrowia i życia odejmowało się pierś, usuwało węzły chłonne pachy. Dziś są inne standardy.
W Lublinie zabieg umożliwiający zachowanie węzłów chłonnych pachy – biopsję węzła chłonnego wartowniczego wykonujemy od dawna. Biopsja ta polega na precyzyjnym określeniu za pomocą badania izotopowego położenia węzła wartowniczego  i pobraniu materiału do badania mikroskopowego. Dzięki temu wiadomo, czy w węzłach chłonnych pachy nie ma komórek nowotworowych. Jeśli się ich nie stwierdzi, to nie ma potrzeby usuwania węzłów chłonnych pachy. Biopsja węzła wartowniczego powinna więc być standardem w leczeniu chirurgicznym raka piersi i w wielu ośrodkach w Polsce już jest.

Jednak radioterapia śródoperacyjna, którą stosuje się w Klinice nie jest standardową metodą leczenia raka piersi?

W naszej klinice radioterapia śródoperacyjna jest możliwa do zastosowania. Dzięki zakupionej aparaturze stosujemy ją od siedmiu lat. Rzeczywiście jesteśmy jedną z nielicznych placówek w Polsce, która stosuje tę metodę, która wzbudza zainteresowanie coraz większej liczby wyspecjalizowanych szpitali.  Radioterapia śródoperacyjna polega na tym, że w czasie operacji oszczędzającej wycinamy zmianę nowotworową, a następnie w loży po usuniętym guzie jest umieszczany aplikator do napromieniania. Seans radioterapii śródoperacyjnej trwa około pół godziny.  Napromienianie podczas zabiegu oszczędza zdrowe tkanki i jest znacznie bardziej precyzyjne niż radioterapia zewnętrzna, prowadzona w regionalnych zakładach radioterapii. Ponadto znacznie skraca czas leczenia. Ma to ogromne znaczenie zwłaszcza dla kobiet mieszkających w dużej odległości od Lublina.

Do niedawna Lubelszczyzna była biała plamą, jeśli chodzi o zabiegi biopsji gruboigłowej wspomaganej próżnią.

Ale już nie jest. Dzięki zakupionym urządzeniom nowej generacji wykonujemy te zabiegi. Umożliwiają one pobranie pod kontrolą USG materiału tkankowego z chorej piersi, który jest potrzebny do określenia typu histopatologicznego i molekularnego raka. Biopsja gruboigłowa wspomagana próżnią pozwala też usuwać zmiany łagodne, które nie są jeszcze rakiem. Jest więc również zabiegiem leczniczym.

Lublin jest drugim po Gdańsku ośrodkiem w Polsce, w którym wykonuje się zabiegi rekonstrukcyjne piersi z użyciem macierzystych komórek tłuszczowych i regenerujących. To nowy sposób na uzupełnienie ubytków w piersi po wycięciu guza?

To technologia XXI wieku, którą wymyślili Amerykanie. Ma wiele zalet i umożliwia osiągnięcie bardzo dobrego efektu estetycznego w piersi zniekształconej usunięciem guza lub trwale uszkodzonej popromiennie np. po radioterapii. Obecnie do rekonstrukcji piersi używa się  albo sztucznego materiału, tzw. protez lub ekspanderoprotez albo tkanki własne chorej czyli rekonstruuje się pierś przeszczepiając z powłok brzusznych płaty skórno-mięśniowe. To wymaga od chirurga onkologa umiejętności z pogranicza chirurgii plastycznej. Jeśli się uda, efekt estetyczny jest bardzo dobry. Wiąże się jednak z ryzykiem powikłań. Ryzyka tego pozbawiona jest technologia polegająca na wykorzystaniu macierzystych komórek tłuszczowych oraz regenerujących pochodzących z własnego tłuszczu chorej. Wykonanie rekonstrukcji tą metodą polega na tym, że pobiera się tłuszcz z miejsc, gdzie jest go za dużo – z podbrzusza, ud- i przy użyciu odpowiedniej aparatury oraz enzymów – przygotowuje się wzbogaconą zawiesinę tłuszczową do uzupełnienia ubytku po wyciętym fragmencie piersi. Taka zawiesina własnych komórek pacjentki jest tak spreparowana, że może być ponownie wszczepiona w miejsce, gdzie brakuje tkanki. Jesteśmy przygotowani pod względem fachowym i aparatury medycznej do prowadzenie tych zabiegów. Jest to jednak metoda nowa, NFZ jej nie refunduje. Zabiegi możemy wykonywać tylko w ramach programu badań klinicznych.

We wdrażaniu nowoczesnych metod  leczeniu raka piersi zmniejszamy dystans do krajów Zachodu?

Bardzo go zmniejszyliśmy w ostatnich latach, ale wciąż jest wiele do zrobienia. Najwięcej w szkoleniu kadry. Brakuje nam specjalistów, najbardziej patomorfologów.  Rząd powinien pilnie zająć się tym problemem, bo bez szybkiej oceny histopatologicznej pobranych do badań tkanek i odpowiedzi na pytanie: występują komórki nowotworowe czy nie, trudno skutecznie leczyć. Bez chirurgów onkologów, radioterapeutów, chemioterapeutów będą też problemy z utworzeniem sieci wyspecjalizowanych w leczeniu raka piersi ośrodków wielodyscyplinarnych.

24 lat Mateusz Michalak wykonuje zawódHigienistka Dentystyczna:Wiedza z zakresu wykonywanego zawodu - Uniwersytet Medyczny w Łodzi Praca dla lokalnej społeczności w mieście Wrocław

Odkryj mój świat

Recommended Posts

No comment yet, add your voice below!


Add a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *